Archiwa tagu: nowotwory

Naturalne kuracje antynowotworowe

www.kapsaicyna.eu
Butelka z kapsaicyną www.kapsaicyna.eu

W Internecie dużo można znaleźć informacji o naturalnych kuracjach anty-nowotworowych.
Do najpopularniejszych kuracji stosowanych w domach przez chorych można zaliczyć Kapsaicynę, Amigdalinę zwaną witaminą B17 oraz witaminę C.

Można też wyszukać informację o metodach dr. Simonciniego, dr. Ashkara oraz diety Gersona. Wszystkie te kuracje mają jedną bardzo ważną cechę a mianowicie to, że używane do ich przyrządzenia składniki są w 100% naturalne.

Istotą tychże kuracji jest to, aby nie dostarczać do chorego organizmu żadnych zbędnych substancji chemicznych, które sieją dodatkowe spustoszenie w i tak już chorym organizmie. Aby przyjrzeć się bliżej tymże kuracją wystarczy poszukać w wyszukiwarkach internetowych informacji wpisując odpowiednie zapytania np. Kapsaicyna lub Amigdalina. Wyniki poszukiwań są na tyle duże (kilkaset pozycji), że warto pochylić się nad ich lekturą, ponieważ to nie przypadek, że tych informacji jest aż tyle.

Niejednokrotnie można znaleźć relacje wcale nie anonimowych osób, które wg. diagnoz szpitalnych już powinny się żegnać z tym światem a jednak, po sięgnięciu jak to się niejednokrotnie okazuje później tzw. „ostatniej deski ratunku” żyją i mają się dobrze! Wszystko to za sprawą zwykłego oleju, papryki, sody oczyszczonej czy też jąder pestek Moreli Gorzkiej…

To, że Matka Natura sprawia cuda to już wiemy (czasami na własnych przykładach) ale, to że potrafi poradzić sobie z chorobami nowotworowymi to już wprawia w zakłopotanie samych lekarzy, za którymi stoją przecież poważne koncerny farmaceutyczne.

Alergia czy może grzybica?

Alergia czy może grzybica?

Co tak naprawdę nam dolega?

Dzisiaj trochę o zdrowiu.

Od dłuższego czasu zmagam się z tak zwaną chorobą cywilizacyjną jaką jest „Alergia”. Kaszle, psikam. Świsty w oskrzelach, ból zatokowy! Rano więcej wydzielam z siebie śluzów niż wypijam dnia poprzedniego wody. Coraz więcej moich znajomych cierpi na podobne dolegliwości. Lekarze rozkładają ręce tłumacząc, że tryb życia i odżywiania jest tego powodem. Ostatnio byliśmy na grillu u znajomych.

Pięknie słońce świeciło a ja zdychałem z każdym oddechem. Kolega zapytał co mi jest? Odpowiedź była oczywista! ALERGIA. Chwilę później rzucił hasło: „Wiesz byłem u takiej lekarki i powiedziała mi, że to nie musi być alergia tylko zagrzybienie zatok”. Zrobiłem oczy jak sowa!!! Dodał, że złe diagnozy lekarzy i faszerowanie nas niepotrzebnymi lekami sprzyjają rozwojom grzybicy organizmu. Postanowiłem poszperać trochę w Internecie i znalazłem naprawdę sporo ciekawych informacji.

Czy ktoś z was spotkał się z terminem „Zagrzybienie zatok”?

Grzyb CandidaCandida albicans (C.P. Robin) Berkhout – gatunek grzybów zaliczany do rzędu drożdżaków (Saccharomycetes). Jest to grzyb bezotoczkowy, wywołujący zakażenia oportunistyczne u chorych z obniżoną odpornością. Stanowi on florę fizjologiczną przewodu pokarmowego u 40-80% populacji. Zakażenie oportunistyczne – endogenne zakażenie charakterystyczne dla osobników o obniżonej odporności  przy stosowaniu antybiotyków (niszczenie flory fizjologicznej).

Szok? Grzybek wykorzystuje to, że nasz organizm został wyniszczony przez antybiotyki. Znajduje sobie zatoki i tam zaczyna swoją imprezę. Ale to nie wszystko. Zacytuję jeden wpis ze strony: revitum.pl

Przyczyną większości zachorowań na zatoki jest grzybica Najnowsze badania wskazują, że przyczyną większości problemów z zatokami jest często grzyb Candida. To on, jak wynika ze statystyk ·wywołuje przewlekłe zapalenia jam nosa i zatok przynosowych będących wynikiem grzybicy ogólnoustrojowej. Okazuje się, ze zapalenie zatok jest kolejną fazą choroby, która swe źródło ma w drożdżycy jelit. Pierwszym z etapów w ataku grzybów Candida na nasz organizm, jest drożdżyca jelita grubego. Przez przewód pokarmowy a dokładniej w wyniku pokonania bariery ochronnej organizmu, jaką jest błona śluzowa przewodu pokarmowego, drożdżaki Candida dostają się do krwiobiegu i powodują zakażenie całego ustroju, zapoczątkowując proces zagrzybienia, zwany grzybicą ogólnoustrojową.

Szokującym jest fakt, że nasze organizmy całymi latami poddawane terapii antybiotykowej są tak wyjałowione, że powoli tracą naturalną odporność na pozornie niegroźne grzyby i drobnoustroje żyjące obok nas. Temu zjawisku należy przypisać narastającą z roku na rok ilość zachorowań na alergie oddechowe i pokarmowe i ogólne osłabienie odporności pogłębiające się w naszej populacji. Jesteśmy coraz mniej odporni- wydani na pastwę drobnoustrojów, pasożytów, alergenów, wirusów i grzybów żyjących na co dzień wokół nas. A przecież wystarczy znaleźć prawdziwą przyczynę choroby, by skutecznie wyleczyć ją.

Szukając dalej znalazłem kolejną stronę, która wywołała już u mnie niepokój! Polecam lekturę http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm Szeroko opisany problem.

Cytuję: Etap I Wystarczy chwilowe osłabienie systemu odpornościowego i powstanie osłabionych komórek w tkance błony śluzowej jelita grubego, by drożdżaki Candida zakiełkowały, rozrosły się w grzybnię i zapoczątkowały proces chorobowy, zwany grzybicą jelita grubego. Jest to niejako preludium grzybicy ogólnoustrojowej, bowiem wyłomy poczynione przez grzyby w ciągłości błony śluzowej stanowią wrota zakażenia, przez które do krwiobiegu wnikają drobnoustroje jelita grubego, w tym oczywiście drożdżaki Candida. Dopóki system odpornościowy nie jest zanadto obciążony zwalczaniem infekcji przebiegającej w innym miejscu organizmu, dopóty organizm, poprzez rozszerzenie drobnych naczyń krwionośnych, (zmieniających barwę śluzówki z matowej na żywoczerwoną) gromadzi w pobliżu wrót zakażenia dużą liczbę białych krwinek, które niszczą drobnoustroje w miejscu zakażenia, nie dopuszczając do zakażenia nimi całego organizmu. Ten niezwykle istotny etap pokonania bariery oddzielającej środowisko przewodu pokarmowego od organizmu i przekształcenia się pożytecznego w gruncie rzeczy komensalnego drożdżaka w agresywnego grzyba-pasożyta z reguły przebiega równolegle z drożdżycą jelita grubego, w związku z czym objawy owej drożdżycy należy uznać jako zainicjowanie grzybicy ogólnoustrojowej.

Etap II W tym etapie, wykorzystując chwilowe osłabienie organizmu, drożdżaki Candida przedostające się przez wrota zakażenia (najczęściej w jelitach), nie napotykając oporu ze strony systemu odpornościowego, są zabierane z prądem krwi i roznoszone po całym organizmie, gdzie szukają dogodnego miejsca do zakiełkowania i przeistoczenia się w grzyby. Choć nie u wszystkich chorych objawy są jednakowe i te same, to we wstępnym okresie rozwoju grzybicy ogólnoustrojowej najczęściej pojawiają się: pleśniawki jamy ustnej, zakażenie układu moczowego, grzybicze zapalenie pochwy, nasilone objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS), wysypki skórne i trądzik, alergie: pokarmowe, na kurz, pleśnie i popularne środki chemiczne używane w gospodarstwie domowym oraz na substancje chemiczne zawarte w aerozolach, a także na zapach tanich perfum, skłonność do przeziębień, zapaleń gardła i angin, suchy kaszel, częste zapalenia oskrzeli, przewlekły nieżyt zatok obocznych nosa, zapalenia płuc na tle grzybiczym (najczęściej błędnie rozpoznawane jako bakteryjne, a zastosowane antybiotyki przeciwbakteryjne przyspieszają rozwój grzybicy ogólnoustrojowej). W tym etapie mogą wystąpić także pozornie nie powiązane ze sobą objawy, np.: bóle głowy, migreny, bóle mięśni i ścięgien, zespół przewlekłego zmęczenia, grzybica paznokci, łuszczyca, bóle reumatyczne. Niestety, wszystkie schorzenia występujące w drugim etapie ekspansji pasożytniczych grzybów traktowane są przez medycynę oficjalną jako odrębne, nie powiązane z sobą choroby.

Etap III Jest to etap rozwoju grzybicy ogólnoustrojowej, w którym, wykorzystując kolejne osłabienie systemu odpornościowego, z drożdżaków kiełkujących w różnych miejscach organizmu rozrastają się grzybnie emitujące do organizmu toksyczne produkty przemiany materii, podtruwające mózg. Charakterystyczne w tym etapie jest występowanie objawów ze sfery psychiki, takie jak: zaburzenia koncentracji i brak możliwości skupienia uwagi, utrata nabytych zdolności, np. gry na instrumentach, nienadążanie za tokiem myśli naszych rozmówców, wypadanie słów, niezrozumienie zdań i zastępowanie ich innymi znaczeniami, roztargnienie i zapominalskość, niczym nieuzasadniona złość, agresja w stosunku do otoczenia, trudności w zapamiętywaniu i zaniki pamięci ? myśli o śmierci, głęboka depresja i myśli samobójcze, stany lękowe i nerwowość, fobie, bezsenność, koszmary senne, chrapanie i zaburzenia oddychania, tzw. bezdechy. Najczęściej z powodu nasilania się wymienionych objawów chorzy są poddawani leczeniu psychiatrycznemu. Standardowo rozpoznaje się u nich zespół maniakalno-depresyjny, psychozy, a także schizofrenię. Często chorzy są z tego powodu hospitalizowani. Stosowane jest oczywiście leczenie objawowe – preparaty uspokajające, przeciwdepresyjne, itp.

Etap IV W tym etapie rozwoju schorzenia najczęściej zaburzona jest praca narządów wewnętrznych oraz funkcje gruczołów wydzielania wewnętrznego. Często dominującymi są objawy ze strony przewodu pokarmowego, jak wzdęcia, gazy, wymioty, biegunki lub zaparcia stolca. Zespół przewlekłego zmęczenia może być tak nasilony, że często chory nie jest zdolny do wykonywania jakiegokolwiek wysiłku fizycznego i psychicznego, a w skrajnych wypadkach nie jest w stanie utrzymać głowy na odpowiednim poziomie. Mogą także pojawiać się wysypki skórne pod różną postacią i o różnym nasileniu. Ilość komórek drożdży we krwi może być tak duża, że są w stanie zablokować krwionośne naczynia włosowate. Obrazem tego może być toksemia organizmu, a jej objawami obniżenie temperatury ciała, zimne poty, niemiarowość i przyspieszenie pracy serca (tachykardia), uczucie duszności, przyśpieszenie oddychania (hiperwentylacja) oraz napady lęku. W tym etapie zazwyczaj radykalnie spada wydolność systemu odpornościowego. Organizm staje się niemal całkowicie bezbronny, podatny na infekcje wirusowe i bakteryjne.

Etap V Ten etap zwany jest posocznicą drożdżakową lub sepsą. Zakażenie obejmuje wszystkie narządy wewnętrzne i nawet po podjęciu działań diagnostycznych oraz intensywnego leczenia polegającego na zniszczeniu grzyba Candida albicans, a także wzmocnieniu sił odpornościowych organizmu, połowa przypadków kończy się śmiercią.

Tylko jak to wszystko leczyć? szukam dalej. Znalazłem kolejną stronę, gdzie jest owy problem opisany bardzo szczegółowo! pocztazdrowia.pl

Po pierwsze trzeba zwalczać grzyby przy pomocy dużej ilości wody utlenionej, stosowanej zewnętrznie, a także sody oczyszczonej, ponieważ Candida albicans lubi bardzo środowisko kwaśne, soda oczyszczona neutralizuje kwasy:

1. wlej do szklanki 3 łyżeczki 3% wody utlenionej, później wsyp do niej łyżeczkę sody oczyszczonej. Dodaj 260 ml wody. Wypłucz tą miksturą usta, a potem wypluj. W trakcie tego procesu woda utleniona jest rozbijana przez enzymy śliny: jest zamieniana w tlen i wodę, pod wpływem katalazy, która znajduje się w ślinie, a także we krwi. Następnie, wykonaj tę samą operację, ale tym razem:

2. z wyciągiem z pestek grejpfruta, co dokończy dzieła. Rozpuść piętnaście kropli w szklance wody. Wyciąg z pestek grejpfruta pozostanie w przestrzeniach międzyzębowych i będzie dawał efekt płukanki do ust, ponieważ Twoja jama ustna szybko zostanie zasiedlona bakteriami – pożytecznymi lub patogennymi – albo grzybami. Zarodniki grzybów są wszędzie, unoszą się w powietrzu.

3. Wreszcie, zjedz łyżeczkę jogurtu, aby stworzyć warunki sprzyjające reimplantacji pożytecznej flory bakteryjnej. W przypadku infekcji pochwy: użyj maści cynkowej, stosując ją tylko do zewnętrznych narządów płciowych. W przypadku grzybicy pochwy zastosuj globulki dopochwowe zawierające Lactobacillus Rhamnosus (np. Lactovaginal). Grzybica stóp: przygotuj kąpiel z wody utlenionej i sody oczyszczonej, później nanieś na całe stopy na bawełnianej watce jodynę rozcieńczoną wodą, a na końcu maść cynkową. Jako że grzyby znajdują się także w butach i na skarpetkach, przesyp je kwasem borowym. Paznokcie: smaruj je jodyną (najlepiej w mocnym stężeniu), do momentu aż infekcja ustąpi (jod ma właściwości antyseptyczne). Jeśli Twoja infekcja jest bardzo zaawansowana, postaraj się, aby jodyna dotarła jak najgłębiej.

Stopniowo oczyść paznokcie. Nie wystarczy zewnętrznie zniszczyć kolonie Candida albicans.

Trzeba przeszkodzić wzmocnieniu się grzybów i sprawić, by znów stały się mniejszością w Twojej florze jelitowej, jako że bakterie jelitowe potrzebują mikroflory grzybowej (drożdży). Omówione już trzy sposoby pozwolą Ci wypełnić Twoje jelita florą, która jest jednocześnie probiotyczna (zasiedla przewód pokarmowy pożytecznymi bakteriami) i antygrzybicza. Szczepy probiotyczne hamują nadmierny rozwój flory grzybiczej, regenerują prawidłową florę bakteryjną, zapewniają prawidłową równowagę między bakteriami a drożdżami. Spośród wszystkich probiotyków dobrej jakości wybieraj proszek do rozpuszczania w szklance ciepłej wody, pij go każdego ranka na czczo, przed śniadaniem, na dziesięć minut przed jedzeniem pokarmów stałych, aby przepłynął przez Twój pusty żołądek i dotarł bezpośrednio do jelit, w chwili, kiedy Twój odźwiernik jest jeszcze otwarty (odźwiernik to „drzwi”, które zamykają żołądek na dole, by pokarmy stałe w nim zostały i były strawione. Problem polega na tym, że Twoje probiotyki są w dużej mierze niszczone, jeśli połykasz je w momencie, gdy Twój odźwiernik jest zamknięty).

Mam nadzieje, że czytając mój wpis da wam to do myślenia… Pamiętajcie, że leczenie na własną rękę również jest ryzykowne. Zawsze się konsultuj z lekarzem. Jeżeli masz podejrzenia, że Twój organizm jest zagrzybiony – poproś lekarza by zrobił posiew na grzyby. Wyniki badań mogą wyjaśnić wiele Twoich zagadek związanych z katarem, alergią, biegunkami a nawet chrapaniem!

Udostępnianie komentowanie, lajkowanie mile widziane. Pzodrawiam