Archiwa kategorii: Firma

Przesiewacze. Typy przesiewaczy

Niedawno wraz ze studentami byliśmy na wycieczce w firmie, która produkuje różnego rodzaju
przesiewacze. W związku z tym, iż są to studenci chemii interesowały nas głównie przesiewacze
laboratoryjne. Przy prowadzeniu wszelkiego rodzaju badań naukowych takie przesiewacze są niezbędne.
Elektryczny przesiewacz jest bardzo łatwy w użytkowaniu.

Nawet ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z tego typu sprzętem, bardzo szybko nauczy się jego obsługi. Główną zaletą takich produktów jak przesiewacze jest jego łatwość w obsłudze. Jego eksploatacja nie powinna sprawiać problemów nawet laikowi. Studenci byli bardzo zainteresowani tym urządzeniem. Zadawali producentowi wiele pytań dotyczących użytkowania przesiewacza. Interesowało ich dosłownie wszystko. O przesiewaczach można więcej dowiedzieć się na http://inzynieria.pro/

przesiewacz wibracyjnyNajczęściej jednak zadawanym pytaniem było pytanie o najważniejsze funkcje tego urządzenia, czyli oraz o masę, wymiary,
ile posiada podkładów sitowych, jakie jest jego zasilanie. Były też inne pytania bardzie profesjonalne.
Jednak te pytania zadawali studenci żywo zainteresowani pracą w laboratoriach. Nie jest to łatwa praca.

Jednak dobry sprzęt jak przesiewacze może ją uprzyjemnić i ułatwić. Przykładowe aplikacje tych
przesiewaczy to: proszki do prania, mączki, mąki, piasek, ziarna, cement, nasiona, plastiki, kawa,
materiały użytkowane w budownictwie, gleby, klinkier, różne wypełniacze i wiele, wiele innych. Myślę, że może on znaleźć zastosowanie przy różnych badaniach.

Byliśmy zachwyceni tym iż doskonały efekt rozdzielania można uzyskać w niezwykle krótkim czasie, co pozwala zaoszczędzić czas w pracy, który można przeznaczyć na inną część pracy lub na wypicie gorącej kawy, a nie jak to często bywa zimnej. Przesiewacz posiada bardzo dobry napęd elektromagnetyczny. Jest on bardzo efektywny w pracy. np taki: http://inzynieria.pro/przesiewacze-odsrodkowe-obrotowe-2009.html

Podrzucanie cząsteczek odbywa się na dwa sposoby- wertykalny oraz horyzontalny, co jest również jego wielką zaletą. Uważam, ze wizyta byłą niezwykle udana i nauczyliśmy się wiele przydatnych rzeczy, które mogą nam ułatwić pracę laboratoryjną.

Grille gazowe opinia

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad zakupem grilla gazowego. Szukałem opinii na temat tego innowacyjnego rozwiązania jeżeli chodzi o grillowanie.

Wiadomo od zawsze, że najlepszą opinia na temat czegokolwiek to opinia od najbliższych znajomych. Postanowiłem napisać topic na temat grillowania. Nie chodzi mi o przepisy tylko metodę grillowania.

Ja znam trzy metody:

  1. Grill podpalany węglem
  2. Grill podpalany brykietem
  3. Grill gazowy

Z racji tego, że zrobiłem się ostatnio bardzo wygodny (chyba się starzeję) to nie chce mi się brudzić i paprać z węglem i brykietem, chcę spróbować grillowania gazowego. Szukałem, szperałem w sieci by zaciągnąć szczegółów i danych technicznych.

Zaciekawił mnie owy:

Grill gazowy

GRILL GAZOWY TEXAS
http://polyrattan.pl/oferta-produktow/grille-ogrodowe/texas-detail
Opis:
– Profesjonalny grill gazowy typu mobilnego.
– Wykonany częściowo ze stali szlachetnej, częściowo ze stali.
– 5 palników, wszystkie z możliwością stopniowej regulacji.
– 4 palniki do grila gazowego
– 1 palnik do płyty kuchennej
– Palniki wykonane z żeliwa
– Pokrywa środkowa wykonana z nierdzewnej stali szlachetnej z wmontowanym wskaźnikiem temperatury.
– 4 palniki o mocy: 48000 BTU = 14 KW (4x 12000 BTU = 4 x 3,5 KW)
– palnik boczny- płyta kuchenna: 12000 BTU = 3,5 KW
– Rozmiar całkowity: 142 x 60 x 118 cm
– Powierzchnia grila: 65 x 48 cm
– Ruszt długo utrzymujący ciepło: 67 x 12 cm
– Powierzchnia półek: 50 x 33cm (podwójna w przypadku, braku zastosowania płyty kuchennej)
– Całkowita waga grila: 75 kg
– wysuwany pojemnik na tłuszcz.
– odpowiedni do butanu, propanu i gazu LPG

Dla mnie to kombajn do grillowania. Jestem ciekaw jak smakują potrawy z tego grilla. Niestety zdania są podzielone… jedni marudzą, że to nie dymi, że to nie ma charakterystycznego zapachu, który tworzy klimat BBQ. Ale są też zwolennicy, którzy twierdzą, że gazówki są bardziej ekonomiczne, smaży się szybciej i wygodniej oraz, że w smaku nie ma różnicy.

Chętnie bym chciał poznać opinię pozostałych.

Zadam więc pytanie: Za jakim typem grilla jesteś? Węglowym, brykietowym czy gazowym?

Małe samochody z pojemnymi bagażnikami, czyli czasy przed Loganem

Małe samochody z pojemnymi bagażnikamiczyli czasy przed Loganem

Samochody miejskie
Samochody miejskie

Polski rynek samochodowy wciąż jest odmienny od tych znanych w krajach starej Unii Europejskiej. U nas, podobnie jak na tzw. rynkach wschodzących, dużą popularność zyskują sedany, nawet segmentu B, mimo że ich uroda najczęściej bywa dyskusyjna. U nas wciąż nadwozie złożone z trzech klocków oznacza prestiż, gdyż przypomina limuzynę. Lecz cóż to za limuzyna, która ma raptem 420 centymetrów długości.

Tak to się zaczęło
Samochody miejskie z nadwoziem sedan zaczęły zdobywać popularność w naszym kraju od czasów Suzuki Swifta II generacji (1989-1995). Model ten nie dość, że wyglądał nieciekawie w wersji hatchback, to z dodatkowymi centymetrami z wątpliwej urody stracił jeszcze więcej. Do tego bagażnik o pojemności 363 l także nie zachwycał. Niecodziennym sedanem była też Mazda 121 z lat 1990-1998, gdyż jej trzecia bryła miała  zaledwie kilka, może dziesięć centymetrów, zaś bagażnik to tylko 290 litrów (czyli raptem o 10 więcej niż w niedużym Citroenie Saxo). Te dwa japońskie samochody były pierwsze. Kolejne mikroskopijne sedany dostępne w naszym kraju pochodziły od europejskich wytwórców. Fiat Siena, czyli wydłużona wersja hatchbacka rodem z Brazylii, był wytwarzany w latach 1997-2001. I mimo wielu niepochlebnych opinii związanych ze stylizacją, przyjął się na polskim rynku. Ogromny bagażnik (500 l), do tego atrakcyjne ceny, także części zamiennych, przyczyniły się do sporej popularności tej „limuzyny”. Do dziś jest to dość popularny model na polskich ulicach. Kolejnym sedanem zaliczanym do klasy B, który próbował zawojować polski rynek, była wydłużona wersja Renault Clio — Thalia. Tak jak hatchback ceniony do dziś jest za stylizację, tak wersja z kufrem wywołuje na wielu twarzach uśmiech. I nie jest to raczej sympatia, ale drwina połączona z niedowierzaniem. Jak można było tak atrakcyjnie stylizowane Clio zepsuć? Udało się — kosztem ogromnego, aż 510-litrowego, bagażnika.

Logan, czyli sukces połowiczny
Gdy w 2004 roku odrodzona Dacia, przy pomocy Renault, wprowadziła na światowe rynki model Logan (występującym też z logiem Nissana czy Renault), mało kto w Polsce wróżył mu sukces. Po pierwsze mało prestiżowa marka, po wtóre stylizacja samochodu, po trzecie siermiężne wykonanie. Atuty: cena, ogromny bagażnik (510 litrów) i pojemne wnętrze, nie tylko jak na segment B. Logan pierwszej generacji nie zrobił w Polsce kariery. Sprzedawał się średnio. Natomiast w innych krajach europejskich, gdzie auto nie jest wyznacznikiem statusu, lecz tylko narzędziem, zdobył spore uznanie.

Dziś
Dziś samochody miejskie z doklejonymi bagażnikami (patrząc na polski rynek) to zmierzch popularności. Okazało się, że z czasem nawet konserwatywni Polacy wolą funkcjonalne hatchbacki, mimo że mają one mniejsze bagażniki. Mało kogo kusi już „limuzyna” o długości 420 centymetrów.